• Wpisów:6
  • Średnio co: 41 dni
  • Ostatni wpis:287 dni temu
  • Licznik odwiedzin:376 / 288 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niesamowite jest to, jak dwoje ludzi potrafi stanowić jedność. Uzupełniają się nawzajem we wszystkich kwestiach. Potrafia wytrwać ze sobą całe życie. I to jest prawdziwa miłość.

 

 
Czasem miłość dopada nas w nieoczekiwanym momencie. Zmienialy całe życie, ryzykując wszystko dla drugiej osoby. Jednak w sercu czujemy, że to jest ktoś stworzony specjalnie dla nas. Wtedy, już nic was nie rozdzieli.

  • awatar mroazio: piękne zdjęcie :)
  • awatar Yoasiczka: Zgadza się, zgadza się - ja jestem przykładem zaryzykowałam i dzisiaj jestem żoną mężczyzny który mieszkał 100km ode mnie :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znasz ten moment? Kiedy wiesz, że chcesz to zrobić. Jednak cos Cię powstrzymuje. Nie jestes na tyle silny by móc to zrobić. Nie wiesz, czy to dobrze czy źle. Jednak pewne jest to, że musisz żyć dalej skoro nie umiesz tego zakończyć.

 

 
Samotność zabija. Człowiek ma wszystko czego potrzeba w życiu, jednak czuje sie samotny. Nie zawsze definuje się to jako brak innych osób. Prawdziwa samotność to pustka w środku samego siebie. Brak zrozumienia swojego serca jest gorsze od braku zrozumienia innych ludzi.

 

 
Są takie dni, kiedy wszystko sie psuje. Czuje smutek, żal, wstyd, zwatpienie w samą siebie. Zastanówmy się czy to przez samych siebie? Czy przez samych siebie nasze życie nie ma sensu? Może to wina innych? Tych którzy mieli być zawsze a jednak okazuje się, że wyszło inaczej. "Życie.." - słyszycie to często? Tak mówią Ci, dla których nic nie znaczymy..

 

 
Życie jest jak teatr dla amatorów. Nie jesteśmy profesjonalistami. Nie wiemy co bedziemy grać, co bedzie dalej. Życie to teatr improwizacji. Jednak nie każdy potrafi improwizowac, nie wszyscy sa tak silni psychicznie zeby wytrzymac tą presję otaczającego nas świata i ludzi. Ludzi pełnych fikcyjnej pewności siebie, bo tak naprawde są oni słabi. Wezmy na przykład takiego zwykłego człowieka, który ma po co żyć. Nagle inni otaczają go jak sępy, chca go rozszarpać. Ale nie całego naraz. Po kawałeczku, żeby jak najbardziej bolało, żeby cierpienie drugiego było jak największe. Kim my jesteśmy? Ludźmi czy zwykłymi zwierzętami, które chcą tylko i wyłącznie zdobyć pożywienie, nie patrząc na innych? Powinniśmy być ludźmi. Ludźmi, którzy wszyscy stanowią jedność.